; D
dobra, dobra..wiem :P nic tu nie pisze :P postaram sie to zmienic :P ale narazie niemam glowy ani czasu :P pozdro dla wszystkich :* za niedlugo coś szkrobne :P
2006-03-19 14:12:34 skomentuj (2)
...jeden telefon
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać...
Zadzwoń do mnie...
Nie obiecuje, że Cię rozbawie, ale mogę płakać razem z Tobą...
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec..
Nie bój się do mnie zadzwonić...
Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą...
Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać...
Zadzwoń do mnie...
Obiecuje być wtedy z Tobą i obiecuje być cicho...
...Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...
Przybiegnij do mnie bardzo szybko...
...Mogę Cię wtedy potrzebować !!
2006-02-24 11:12:55 skomentuj (2)
kiedyś byŁo inaczej
Kiedyś było inaczej inne życie małolata
W dorosłe życie wkraczam wtedy kiedy umarł tata
Pamiętam jak mówił "Synu lekcje odrobiłeś ?
Bądz w domu na ósmą dzisiaj nic się nie uczyłeś"
A ja na podwórko w piłke grać z kolegami
Pierwszy wyjazd na mecz no i powrót z siniakami
Wtedy było fajnie niczym się nie przejmowałem
Było źle to nie płakałem, że jest dobrze udawałem
Ale jak długo można nic nie mówić jak masz doła
Problemy w domu z hajsem, podwórko i szkoła
Spotkania na ławce i bezcelowe picie
Zastanów się nad tym czy tak ma wyglądać życie
Debile nie widzicie jak wszystko można stracić Iść zawsze do przodu żeby tylko się wzbogacić
Nie zaznasz szczęścia jeśli widzisz je w mamonie
Radością dla mnie słowa, moja pieśń na mikrofonie
Hajs w życiu jest potrzebny i nie ma co pierdolić
Może szcęścia nie daje ale lepiej żyć pozwoli
Ile dziecku odmówisz co nie kupisz czekolady
Tanie chińskie zupki w paczce bo nie starczy na obiady
Za TV nie zapłacone, przydą przetną kabel
Człowiek patrzy na człowieka jak na Kaina, Abel
Życze teraz wszystkim ludzią żeby wam się udało
Gdy dostaniesz coś od życia żeby Ci nie było mało
Bo tak już się zdarzało, po kolei układało
Ale od Ciebie zależy i to tylko twoja sprawa
Zapamiętaj jedną rzecz "Życie to nie jest zabawa"
Kiedyś było inaczej zapamiętaj dobre chwile
Porażkami się nie przejmuj chociaż było ich tyle
Kiedyś było inaczej że się zmieni tego nie wiem
Jade dalej swoją drogą nie oglądam się za siebie
Bo to co teraz robie, robie tylko dla Ciebie
Dla siebie, przyjaciół i dla reszty bliskich osób
Agresywka na pisanie dla mnie to jest właśnie sposób
Wciąż z uniesioną głową to samo grono osób
Ale było inaczej, że jest lipa opowiadam
Boże pomóż przetrwać wszystko na kolanach Ciebie błagam
Żeby wróciły te dni kiedy uśmiech był na twarzy
Żebym spokojnie zasypiał i znowu zaczął marzyć
I nie odszedł z tego świata niezapamiętany
To jest właśnie ta ekipa, ta ekipa z zasadami
Klatka nadziei dla ciebie, przecież wszyscy się zmieniamy
Życie jak matematyka trudne to zadanie
Wybijanie pięścią szyby to nie rozwiązanie
Nie opuszczaj pięsci w walce, życie trudnym przeciwnikiem
1:0 dla Ciebie mecz kończy się wynikiem
Poziom życia w Polsce popad poniżej minimum
600 złoty na początek pracy to jest maksimum
Dzięki mamo za wszystko i przepraszam ze problemy
Kiedyś było inaczej ale dalej żyjemy , ale dalej żyjemy
Kiedyś było inaczej teraz zalewam się płaczem
Jeśli wiara czyni cuda musisz wierzyć że się uda
Trzymaj wiare swą przy sobie moje słowo powie Tobie
"Nie ma przecież tego złego co by na lepsze nie wyszło"
Jest Ci teraz ciężko, teraz życie przyszło To dla Ciebie pisze, te słowa są pisane
Moje rymy moje zdania na ta kartke wylewane
Tylko 100% prawdy, tylko 100% wiary
Patrze dookoła ten świat nie jest doskonały
To są nasze marzenia, widzisz czy to boli ?
A jak sądzisz co czuje kiedy chłopak się spierdolił
Kiedy dobry chłopak młody sam robi se przeszkody
Patrze na nich wszystkich i nikogo już nie widze
Chłopaki dajcie spokój nie chce mówić że się wstydze
Mamy tylko jeden sezon, tylko tyle dostaliśmy
Tylko od nas zależy jak to wszystko skończyliśmy Zupełnie inaczej tak inaczej kiedyś było
Dużo czasu uciekło, wiele rzeczy się zmieniło
Kiedyś tylko skarpa teraz część bardziej środkowa
Kiedyś bardziej do dołu, teraz tendencja wzrostowa
Choć już nie raz błądziłem, życie tak oszukiwałem
Czasem się zastanawiam jak ja zdołać przetrwałem
Wiele minionych chwil za stracone uważałem
Jednak w sumie one czegoś jednak nauczyły
Być zawsze blisko celu nawet gdy opadły siły
Od samego początku zawsze do celu dążyłem
A czy do niego doszedłem jeszcze tego nie odkryłem
2006-02-22 19:22:29 skomentuj (0)
;(
coś długo niepisałam.. duzo sie działo i dzieje..
2006-02-19 18:21:33 skomentuj (0)
' Aleja nr 6 grób nr 4 ' - Aleja nr 17 grób nr 1 ;(
Cmentarna brama jest już od dawna zamknięta i prawie nikt nie pamięta tego miejsca gdzie zasnął na wieki nasz przyjaciel wspaniały. Zawsze nam pomagał zawsze dawał dobre rady. Nagły Atak Spawacza przekazuje mu pokój a dla Was wszystkich niech to będzie ostrzeżenie jak łatwo odebrać człowiekowi nadzieję!!!!!! Sposób na życie miał chłopak bardzo prosty. Regularnie palił za sobą wszystkie mosty łączące jego życie z naszym światem, więc nie próbujcie czasem mówić że był wariatem, bo był kurwa normalny ale miał problemy Z którymi czasami sobie rady nie dajemy!!!!! Ciągle o coś walczył oczywiście dla idei, myślał tak jak my i nie tracił nadziei, że dobre rzeczy na świecie da się jeszcze uratować tylko trzeba samemu je kontrolować. Pierwszy gwóźdź do trumny wbiła jego dziewczyna, gdy pewnego dnia niespodziewanie oznajmiła: 'No wiesz jak jest inne charaktery, ja muszę się wziąć za robienie kariery...' Słuchał jej uważnie miał kamienny wyraz twarzy, gdy wyszła z mieszkania popłakał się dwa razy. Zastanawiał się nad sensem swego istnienia. Razem z nią odeszły niektóre piękne marzenia. Zabrali mu słońce pierdolone słońce... tak radosne i tak gorące!!! Zabrali mu słońce i poznali z nocą!!! No odpowiedz, kurwa powiedz mi po co zabrali mu wolność i zaufanie podłączyli do czegoś i zrobili w mózgu pranie???!!! Gdy już jakoś się pozbierał wpadł w kolejne gówno Z którego wyjść jest bardzo trudno. Rodzice się nim w ogóle nie interesowali i przez cały czas jak powietrze traktowali. Mieli przecież kochaną córeczkę, która przypominała łagodną owieczkę. Pamiętam jak jeden raz on strasznie się żalił, że nie ma już w nim życia, że się wypalił. Rozwijanie świadomości to go podniecało, dawało mu energię i nakręcało. Potrafił wpierdalać non stop przez dwatygodnie i po takim mitingu wyglądał okropnie. Problemy z ostrością i rozstępy na twarzy. 'Ale ty schudłeś' zauważyli nawet starzy. Zauważył zmiany także znajomy dentysta, gdy zobaczył jego język uśmiech zniknął mu z pyska. Chcieliśmy z Nim pogadać to kazał nam spierdalać. Uspokoił się dopiero gdy zaczęliśmy przypalać. Zaczął płakać i powtarzać, że nie wie co się dzieje, że coś czy ktoś odbiera mu nadzieję. Ojciec go wyrzucił tydzień temu z mieszkania a matka wędruje od szpitala do szpitala. Chciałam się dowiedzieć o co tak naprawdę mu chodzi, ale kwach już zaczął ostro mu wchodzić. Uśmiechnęłam się do Niego i spojrzałem mu w oczy... Jego źrenice już nabrały pełnej mocy. Spokojnie powiedziałam : 'Pamiętasz o co walczyłeś...? Co mocno kochałeś..? Czego nienawidziłeś...? Spojrzał na mnie tym już nieobecnym wzrokiem, uśmiechnął się cynicznie i powiedział : 'Trochę...' Miłość i nienawiść to dzieci niewoli wydane na świat dla lepszej kontroli nad ludźmi którzy muszą mieć podziały bo bez nich świat zrobi się zbyt szary. Wstał i odszedł bez pożegnania... Miesiąc później słuchaliśmy już kazania.. To był mały pogrzeb wielkiego człowieka, który nieustannie na coś czekał... Wierzył w dobro i walczył o zmiany a sam był ciągle przez bliskich zdradzany. Pomagał innym przezwyciężyć cierpienie a sam tracił wewnętrzną nadzieję że wrócą do niego osoby które tak mocno kochał i to właśnie przez nie poleciała mu krew z nosa. Przed śmiercią napisał : 'Czy to była moja wina??!! Że przedstawienie tak szybko się zaczyna!!' Zabrali mi słońce pierdolone słońce!! Tak radosne i tak gorące!! '1996 Nagły Atak Spawacza' On dobrze wiedział co ta nazwa oznacza Specjalnie o nim i specjalnie dla niego.. Nie zapomnimy o Tobie nigdy kolego! Śmierć w tak młodym wieku to pierdolone ostrzeżenie!! Dla tych co często wpierdalają marzenia!! Pomieszane z kolorami i wrzucanymi rytmami. Energia nie idzie w parze z tripami. Każde marzenie ma inne działanie. Więc nie wszystko kurwa naraz bo na pewno coś się stanie. On o tym wiedział i robił to specjalnie a wy nie chcecie przecież umrzeć! Więc róbcie to normalnie. Nagły Atak Spawacza jest w tej kwestii podzielony. Są spokojne dyskusje i burzliwe spory. Połowa przypierdala połowa nienawidzi. Więc przynajmniej wiemy o co kurwa nam chodzi!! Cmentarzy w Polsce jest tyle że aż głowa boli więc zastanówcie się dobrze czy właśnie o to Wam chodzi!!??
Peace !
Notka poświęcona Michałowi.. ;( Tęsknimy za Tobą.. Mamy nadzieję, że tam Ci jest lepiej.. ;( [*] Tęsknimy i kochamy..
~ Twoja rodzina nr.1 !! ;(
2006-02-09 19:36:26 skomentuj (1)
Rozstanie złe słowo, teraz można zacząć na nowo.. ;(
Kolejny wieczór nastał,
Znów zimno mi.
Ciepła kąpiel nie pomaga,
Brakuje zapachu mi twojej skóry.
Kładąc się w pościel czuje Ciebie,
Nie moge zasnąć, bo nie wiem gdzie jesteś.
Więc proszę wróć do mnie,
O wszystkim zapomnę.
O wszystkich przykrościach,
Tylko proszę przy mnie zostań.
Nie wiem czy jestem w stanie
O Tobie zapomnieć.
W sercu głęboko ukryłam Twój obraz
Został tylko ból wspomnień
Każde z nich przypomina,
Co do Ciebie czuje.
Nie mogę przestać
Marzyć o Tobie
Rozstanie złe słowo,
Teraz można zacząć na nowo.
Budować, ocalić,
To co jeszcze mamy.
Więc proszę wróć do mnie,
O wszystkim zapomnę.
O wszystkich przykrościach,
Tylko proszę przy mnie zostań.
Bo bez Ciebie,
Bo bez Ciebie nie ma mnie.
Bo bez Ciebie,
Czuje się tak samotnie.
To przez Ciebie,
To przez Ciebie jest mi źle.
To przez Ciebie,
Zabrałeś cząstke mnie.
2006-02-07 22:27:59 skomentuj (1)
Teraz wyjdź tam i pokarz im, że ich kochasz, zanim będzie za późno...
Czy kiedykolwiek kochales kogos tak bardzo, aby oddac dla niego ramie ?
To nie jest wyrazenie, doslownie czy oddalbys swoje ramie ?
Kiedy wiedza, ze sa twoim sercem,
I ty wiesz, ze jestes ich zbroja,
I zniszczysz kazdego, kto bedzie chcial je skrzywdzic.
Lecz co sie stanie kiedy twa karma obróci sie i ukasi cie,
I wszystko co stalo wokól ciebie obróci sie przeciwko tobie, aby cie urazic ?
Co sie stanie kiedy otrzymasz jej glówne zródlo bólu ? (...)
I kiedy odejde, kontynuuj, nie oplakuj.
Ciesz sie kazda chwila, kiedy uslyszysz mój glos,
Wiedz, ze patrze na dól na twój usmiech.
I nic nie czulem, wiec dziecinko nie czuj bólu, po prostu usmiechaj sie...(...)
2006-02-06 20:31:07 skomentuj (1)
Drogi pamiętniku...
Drogi Pamietniku:
Jestem na lozku w szpitalu, lekarz mowi, ze beda mnie operowac i moge tego nie przezyc. Potrzebuje nowego serca, potrzebuje rowniez kogos kto moglby mnie wesprzec w tych trudnych momentach, ale moj chlopak jeszcze nie przyszedl.
Drogi Pamietniku:
Operacja skonczona, lekarze mowia, ze wszystko poszlo zgodnie z planem, ze sie udala, ale ja nadal potrzebuje kogos kto moglby mnie wesprzec w trudnych chwilach, ale jego caly czas nie ma.
Drogi Pmietniku:
Minelo juz duzo czasu, wyszlam ze szpitala, wszystko ze mna w porzadku, moj chlopak nadal nie przyszedl wiec teraz postanowilam do niego pojsc, bo bardzo sie tym przejmuje
Drogi Pamietniku:
Bylam u niego, dlugo walilam w drzwi ale nie bylo nikogo, weszlam do srodka, drzwi byly otwarte...i na stole byla kartka papieru, ktora mowila:
"Kochanie wybacz mi ze nie moglem Cie wesprzec w tych trudnych momentach, a tak wiem, ze tego potrzebowalas. Chcialem zrobic Ci prezent, moje serce juz dla mnie nie bije...ale jestem szczesliwy,ze moge Ci je dac, ze nadal zyje w Tobie...Kocham Cie..."
2006-02-02 22:30:58 skomentuj (2)
bRak pomysŁów na TemaT :P
No hej :) Dzis niebylo lekcji robilismy jakis projekt o mozarcie :P czy huj wie jak mu leci :P hehe.. ogolnie spox :) ale nudno.. :P wszyscy robili a ja zaczelam Grzeska malowac bialymi pastelami :P no a potem od z żurkiem zaczeli mnie malowac czarnym pastelem :P niemam pytan..lol :P i z calym czarnym ryjem lazilam.. :P hehe.. ale do twarzy mi z tym bylo :D hehe.. :P nom a w ogole to spoko :) lucek znowu sie wyglupial z kwiatkiem i zaczal cala wode z buelek wlewac i zaczelo sie wylewac z niego :P hehe.. fajnie bylo :) zaczynaja mnie wkurwiac starzy.. :/ staryy ma 2 zebra polamane i siedzi w domu caly czas i pierdolca dostaje powoli :/ gdyby niebylo kamili, ani, reni, kasi no i... dobra powiem to.. :P seBasTiana [ ;* ] to chyba bym sie dalej cieła i az do skutku.. eh.. dobra szkoda gadac.. narazie jest dobrze.. staram sie byc spokojna.. i jestem az ZA spokojna az siebie niepoznaje.. :/ :P dobra ja mykam juz bo glodna jestem :P kocham waSS ;* ;*
2006-01-27 12:53:09 skomentuj (3)
yo ziomy :D
hehe cos dawno niepisalam ale duuzo sie dzieje.. :] pisac na blogu tego niebede :P ania i reszta wiedza o co chodzi :D ogolnie spox :) ostatnio mam spox kumpli [ jest wyjatek ] i czuje ze przy nich doła niezlapie.. teraz co kiedys mi sprawialo przykrosc mnie smieszy :) thx ze jestescie ;* ;* ;* jestescie moja rodzina nr. 1 kocham was bardzo mocno ;* ;* !!!!
2006-01-26 18:40:54 skomentuj (0)
I wanna feel his body I can't resist it ! ;)
jestem zajeta rzucaniem aluzji zeby nie przegapil
nie trzeba o tym myslec
chce pocalunku i
wszystkiego dookola ale on jest zbyt odlegly
chce poczuc jego cialo
nie moge sie oprzec
wiem ze moje skryte spojrzenia moga byc kłamliwe
ale jak oczywista powinna byc dziewczyna?
zakreciles mnie poprzez wczesny kawalek rozmowy
i naprawde lubie sposob w jaki on okazuje mi swoj szacunek
czekalam cierpliwie az on przyjdzie i wezmie to
zastanawiam sie czy on wie ze moze powiedziec to i bede z nim
wiedzialam ze zdecydowalam juz na samym poczatku
zlapie ta okazje tak bys ty i ja to poczuli
jesli jestes na mnie gotowy chlopcze
nacisnij przycisk i daj mi znac
zanim wpadne na zly pomysl i odejde
a wtedy przegapisz szalenstwo ktore kontroluje
jestem zajeta pokazujac mu co przegapia
Staram sie mu zaimponowac dla uzyskania jego calej uwagi
moj sekswony tylek wzial go w nowym wymiarze
jestem gotowa zrobic cos aby uzdrowic ta misje
po ciepliwym czekaniu na jego przyjscie i wziecie tego
Hon przyszedl i zapytal mnie czy chce z nim wsiasc
wiedzialam ze zdecydowalam juz na samym poczatku
nie przegapie takiej okazji abys ty i ja mogli to poczuc
jesli jestes na mnie gotowy chlopcze
nacisnij przycisk i daj mi znac
zanim wpadne na zly pomysl i odejde
a wtedy przegapisz szalenstwo ktore
rzucilam juz tyle aluzji
a ty wciaz w to nie wchodzisz
teraz kiedy uslyszales wszystko co mialam do powiedzienia
jak daleko sie posuniemy?
po ciepliwym czekaniu na jego przyjscie i wziecie tego
On przyszedl i zapytal mnie czy chce z nim wsiasc
wiedzialam ze zdecydowalam juz na samym poczatku
nie przegapie takiej okazji abys ty i ja mogli to poczuc
jesli jestes na mnie gotowy chlopcze
nacisnij przycisk i daj mi znac
zanim wpadne na zly pomysl i odejde
a wtedy przegapisz szalenstwo ktore
2006-01-21 17:29:33 skomentuj (0)
;)
Dotknij mnie...
Dotknij mnie...
Dotknij mnie teraz...
Dotknij mnie, dotknij mnie, chcę czuć twoje ciało
Twoje bicie serca obok mojego
Dotknij mnie, dotknij mnie teraz...
Dotknij mnie, dotknij mnie teraz...
Pełnia księżyca nad miastem i noc była młoda
Byłam głodna miłości, byłam głodna zabawy
Polowałam na ciebie i byłam przynętą
Kiedy cię tak zobaczyłam, już się nie wahałam
To jest ta noc, to jest ta noc
To jest ten czas, który potrzebujemy...
Gorące i zimne emocje pomieszały mi w głowie
Nie mogłam zdecydować pomiędzy przyjemnością i bólem
Jak włóczęga w nocy prosiłam ciebie
Abyś traktował moje ciało jak ci sie podoba !
2006-01-21 17:17:47 skomentuj (0)
! ! !
Zamilcz, zamilcz już nie chce słyszeć Ciebie nigdy więcej, krwawi moje serce.
Znikaj, znikaj już nie chce widzieć Ciebie nigdy więcej, znikaj jak najprędzej.
Dałam Ci wszystko, Co mogłam dać, a w zamian za to Ty odpłacasz się tak?!
I choćbyś upadł na kolana, I choćbyś błagał, To już nie działa na mnie żegnaj Twoja strata. Zabieraj wszystkie swoje rzeczy Nic tu po Tobie... Twój czas już minął, Od dziś jestem Twoim wrogiem, Ty moim wrogiem.
Koniec, to koniec zbyt wiele myśli bije się w mojej głowie, Przeciw Tobie... Zapomnij, zapomnij O wszystkim tym co było między nami bo to już za nami.
Dałam Ci więcej, Niż mogłeś mieć. A w zamian za to tak odpłacasz się?!
I choćbyś upadł na kolana, I choćbyś błagał, To już nie działa na mnie żegnaj Twoja strata.Zabieraj wszystkie swoje rzeczy Nic tu po Tobie... Twój czas już minął, Od dziś jestem Twoim wrogiem, Ty moim wrogiem.
Spełnić chciałam każde Twoje życzenie, Gdybyś tylko chciał, gdybyś tylko chciał. Mogłeś wszystko mieć na palca skinienie, Cierpliwość moja skończyła się!!!!!
I choćbyś upadł na kolana, I choćbyś błagał, To już nie działa na mnie żegnaj Twoja strata. Zabieraj wszystkie swoje rzeczy Nic tu po Tobie... Twój czas już minął, Od dziś jestem Twoim wrogiem, Ty moim wrogiem
2006-01-20 20:18:22 skomentuj (1)
:):)
yooo =D hehe na poczatke śiśkiego NaJ nAj dLa kamiLki =D ;*;* z okazji 13 urodzin =D powodzenia z olkiem i w ogole bla bla =P (dziś pijemy kamiLko twoje zdrowie - DZIKA WIŚNIE! haha!) no to tak wczoraj bylam z fitzkiem, patrycja i renata w silesji w katowicach. niewiedzielismy jak sie tam jedzie ale spox =P wsiedlismy do bany 19 i pojechalismy na sikoraka z sikoraka chcielismyjechac 41 albo 6 ale nam zwialy to jeden przystanek szlismy z buta [lol2] potem zaczelismy leciec na bane to fitzu przebiegl przez ulice a ja z pati i renia pod tunelem na druga strone [lol2] i zas nam zwiala [loool] wkoncu zesmy poczekali na przystanku i pojechalismy bana 41 =P no i bylo spox jaja w banie jak trza =D haha.. jejejeeee.. =DD heh potem wszlismy do silesji =D i giiit zajebiscie wielka choinka =D podchodzimy tam z pati i nagle razem 'jaka bombkaaa!' a tam taka pierdolna bombka ! [lol2] o jaa.. potem poszlismy do cropa, nike, pumy, sklepu zoologicznego =D , i takie dupsy =P potem żucilismy sie na ruchome schody ktorymi zjechalismy na parking =P lol potem fitzu chcial do kibla to nieszukalismy dlugo =D kible cuudne =D ale tam kurwa my w porownaniu do tych osob co sie tam kreca to my to wiesniaki jestesmy =/ kurwa sami z kartami kredytowymi lool =/ a ja mialam w kieszeni 2 dychy [lol2] poszlismy do mc donalda w silesji po shake'i =D kupilismy i poszlismy usiasc.. i ja tak patrze: wszyscy pozeraja jakies ryby, chinskie dania itp a my z samymi czekoladowymi shake'ami [lol2] lool.. potem zesmy poszli tam do kina badnac =D zajebiscieeee.. =DD potem do rossmana itd =P oj duzo sie dzialo ale niechce mi sie tyle pisać =P jeszzce w rossmanie cos pokazywalam renacie ktora mnie niesluchala i przyjebalam babie [lol2] gdybym reka nizej troche skierowala to bym ja macała po cyckach [lol2] potem mialam na sobie chyba 4 zapachy pumy jamaica'i =D walilam tym wszystkim =P potem wkoncu pojechalismy ale malo nam zas bana niezwiala =P w banie wpadlam na pomysl zeby isc do mc donalda na dworcowa i postawic wszystkim cheeseburgery =D no i poszlismy =D po drodze spotkalismy bRyJaaa... =D LooL :D:D te oczka.. mmm.. =D hehe.. dobra.. potem dyche wydalam na cheeseburgery a za druga dyche kupilam zestaw z zabawka [lol2] z OWOCOJOGURTEM fuj ! [lol2] =D potem mialam isc na dziką wiśnie z pawełkiem ale on poszedł do chaty =P hehe a dzis to nic sie JESZCZE niedizlao =D bo dopiero bede szla z ekipa na DZIKĄ WIŚNIĘ ! [lol2] to jakis tani jabol za 3,70zl dla niewtajemniczonych [hahaha] no ale nawet sie dzialo.. w budzie dostalam padaki zaczelam sie smiac [o ile mozna to nazwac smiechem] i wjebalam sie na chasiok [lol2] kamila tam lala pod siebie [lol2] a zapomnialam napisac ze o 7;30 wbilysmy na chate do kamili bo ma dzis urodzinki ;* z mycami mikołaajowymi na łebach zaczelysmy jej na klatce spiewac 'sto lat' =D no i cała klatka z balonów potem wzielysmy to do budy ale nam przebili =P a na skrzyzowaniu kolo kiosku renata taka ente zaliczyla z tymi balonami ze to o huj rozczaś [lol2] kurwaaaa.. ja sie skladalam... jeszcze troche i bym sie polała [lol2] ale to niesamowicie wygladalo [lol2] =D a potem poseł powiedzial na kamile ze jest 'dziwka' (=/) no i poszlismy do 5 zeby mu najebac =D no i wyszedl z szatni a ja jeb mu liscia i haslo 'co ty kurwa gadasz do kamili?!' a on takie oczy, myslal ze to na jaja i mi sie slumaczy a ja mu do slowa niedalam dojsc..a potem pawel mu tak zajebal z liscia ze omalo sie niepoplakal i mial reke odbita.. kurwaa.. a potem kamile na kolanach przepraszal [lol2] ja pierdole jaka kapa [lol2] niezapomne tego =D no a teraz lece na DZIKĄ WIŚNIE z kamila anką kasia pawlem olkiem i moze z kims tam jeszcze pozdro :*:*:* KTIWCSNRSH ! ! :*:* kocham Cie :*
2006-01-16 15:09:02 skomentuj (6)
Wiem, że są rzeczy które bolą.. ;(
yyy.. a huj szkoda gadac niechc emi sie pisac.. jak sie wkurwie to skasuje tego calego pierdolonego bloga.. albo i nie.. bo tylko tu mi sie fajnie pisze.. to tak jak rozmowa z najlepszym psyhologiem ktory w ogole niereaguje na twoje prośby i sygnały które pokazują, że trzeba mi pomuc.. a szkoga gadki.. idem siem wypłakać w poduszkę.. ;(
2006-01-10 21:53:25 skomentuj (1)
Żyj Tak, Aby Twoim Znajomym Zrobiło Się Nudno Gdy Umrzesz
;( [czyt. tytuł]
2006-01-07 21:52:31 skomentuj (0)
nigdy nie pozwól by strach przd działaniem wykluczył cie z gry!!
<*><*><*><*><*><*><*> [*][*][*][*][*][*] a to na poczatek.. dla kumpla który właśnie odpoczywa ;( bu.. szkoda gadac.. nudno.. zasypiaaam... kurwa normalnie zaraz sie poloze i bede caly dzien spac.. booze anie niemam weny do pisania nic mi sie niechce ;pp mam smaka na lody ! =D ale takie na patyQ =D i jakies owoceee.. mm.. ej normalnie ja nie wiem co ze mna jest =Pp hehe [ziewa] 27.1 ide przekluc jezyk =D i LoL tylko najbardziej co mnie w tym wQrza to, to ze niemozna sie calowac przez pierwsze dni gojenia i niemozna sie bawic kolczykiem =/ =P i bedzie lipnie bo niewytrzymam z.. bawieniem sie kolczykiem [LoL2] hehe.. ale jest jedno dobrze, ze to sie goi 2 tygodnie ! =D wiec 2 tygodnie wytrzymam =D hehe.. pozdro:
- BasTek ;*;*p
- DżiZuS =D
- SiWa =Pp
- KaśKa =D
- TomeK !
- miCHaŁ ;( <*>
- oSkaR !
- rafaŁ =D
- maRceLa ;* [ i jak tam, dostal sie SiwY dO teGo buSZu? haha ]
- maRTa
- i CaŁa reszTa o ktÓrej ZapoMniaŁam =P ;*;*
2006-01-07 14:59:28 skomentuj (1)
ŻyciE jesT jaK NaŁóG - z NaŁogami tRZeba KońCZyĆ
...dokladnie.. ja koncze ze wszystkimi nalogami raz na zawsze.. za nudno na tym swiecie.. nic niema sensu.. nikt mnie nie kocha, a ja kocham tylko zyletke.. tak byc niemoze.. najbardziej mnie wkrwia to ze gdybym zostala jakims cpunem to nikt by niepowiedzial 'iza pomoge ci z tego wyjsc..razem damy rade' tylko powie 'ty jestes pojebana, masz nasrane w glowie. tylko bys białe wdupiała! jakbys byla normalna to bys tak nierobila!' i tyle.. a przez te glupie slowa mam wieksza ochote wziasc biale i nacpac sie jak nigdy.. eh szkoda gadac..
2006-01-01 23:40:40 skomentuj (2)
toUch me, toUch me, i wanna feeL your boDy ! ! =D ;*
YoU.. =D cos dawno niepisalam.. niewiem czemu jakos niemam weny =P LoL.. ja chce juz sylwka =D qrwa nie wiem co pisac =P mam takie zawiasy =P jak wam swieta minely ? =D bo mi kiepsko =/ ale jebac to =P juz mi wszystko przeszlo tylko jedna rzecz mnie wkurwia ale tez mi to zaczyna powoli jebac.. kurwa nie wiem co pisac.. hm.. mialam wstac dzisiaj jakos wczesniej bo mialam isc po kase do reszty ziomkof na sylwka..ale wsatalam jakos o 10 ale potem clay czas zasypialam.. wkurwialam sie fest bo marta z marcinem przyslzi na gore i zaczeli sie wyglupiac, potem klucic a potem marcin mi wlazil do lozka to z zamknietymi oczami zaczelam go ciulac i ryczec zeby sie odjebal odemnie.. potem wkoncu sie odwalil i znowu poszlam spac =D obudzilam sie po 11.. i nagle.. es od fitzka.. o tresci: 'siema andzia idziesz dzis do parku? jak tak to o ktorej? zalatw renatke i sanki' przeczytalam tego esa po czym wpadlam w pul [LoL2] ja myslalm ze tam w momencie jebne z lozka.. ale spoko.. potem przyszla renata [wstalam wkoncu kolo 13] poszlysmy do parku i fitzu tam zkumplami zjezdzali z gorek na czym sie da =P hehe.. potem mi pizdzialooo.. przyszlam na chate, gralam z marta, marcinem i renata w kenta a potem mialam kolede =/ przejebana sprawa [lol2] cos ta sie pytal o moj kolczyk w brodzie czy to mnie nieboli =P potem se cos pado: 'siostra madrzejsza bo niejest taka wykolczykowana' a ona nagle podnosi bluzke, on takie oczy a ona pokazuje mu jej kolczyk w pepku [lol2] to bylo piekne [hahaha]i jakos dzionek zlecial a teraz slucham se benassi bros - every single day i siem nudzem =D a i sms'uje z fitzkiem =P wlasnie mi napisal zeee.. jest wkurwiony na renate =P LoL.. ide.. nara pozdro 4:
- BasTeQ ;*
- FiTzu =DD
- RenaTa [ dŻizuS ] =D
- KamiLa =D [ SiWooS ]
- gRZesieQ =P
- TomeQ [ chickeN ] =D
- RafaU =D
- osKar [HearTsGaraGe rLz ! ] =D
- MaDZia
- i dLa resztY zioMoF kTóryCH tu NiewymieNiŁam zE wzgLędu Na moJą skLerozę =D
2005-12-29 22:12:52 skomentuj (3)
Vatos Locos kLan
Tu się wszystko zaczęło lat temu kilkanaście -Kraków terytorium zero dwanaście
kumple, osiedle, piłka i muzyka , szkoła, wagary stary to klasyka przecież wiesz, wiesz jak to jest pierwszy wypity alkohol i pierwszy sex . Brak kasy, kradzieże uliczne klimaty, komisariaty stary ucieczki z chaty , nauczyciele nastawieni do ciebie jak do wroga, wroga numer jeden , policja za wygląd zawija cię na dołek stary masz tego dosyć idziesz w drugą stronę ludzie patrzą na ciebie jak na chore zjawisko. Stary nie rozumiem pojebane jest wszystko i tylko osiedle i twoi przyjaciele pozwalają ci odczuć, że nie jesteś zerem.
Kumple stary są wpisani w życiorys są najlepszym lekarstwem kiedy jesteś chory to z nimi przeżywasz zamotane akcje, podniebne loty i życiowe grawitacje, ostre libacje, wypady na kobiety,
browary na czas. Kto pierwszy do mety? Osiedlowe akcje i lewe interesy stary zajebiste chwile i pierdolone stresy "filut marineru" moja stara drużyna nasze akcje do dzisiaj miło wspominam. Przestawiliśmy Kraków do góry nogami
skręty, alkohol, kolacje ze świecami Cracowia Kraków zadymy zawsze razem Vatos Locos Clan dostarczył wrażeń niejednemu waha "bryza", szacunek dzienkówa za whisky mój ulubiony trunek
Kumple ulica tylko to jest normalne. Wchodzisz w ten klimat pasuje idealnie dla takich jak ja wie to każdy kto zna mnie. 1996 to był ważny rok, to wtedy powiedziałem Los Vatos Locos i myślę tak dalej.
Trzymajmy się razem stary to podstawa łączy nas muza, ulica i totalna zabawa . Moi przyjaciele Kraków -Katowice - Wrocław - Radom - Olsztyn - 3miasto- Skierniewice - Warszawa - Praga - Północ Vatos Locos rodzina
najostrzejsze akcje, zajebista klima to moja drużyna, mój świat i mój styl, to moja "zajawka", moje życie, mój film ze mną na scenie mój brat "for ril"
2005-12-25 21:20:42 skomentuj (2)
;(
Pamiętam jak dziś dwa cztery jedenaście
Ta data w moim sercu przenigdy nie zaśnie
Rozmawiając z tobą myślałam ze to sen
Teraz jesteś mi potrzebny do przetrwania jak tlen ;(
Wiem ze to na ciebie czekałem całe życie
Nikogo wspanialszego nie znajdę w żadnym micie
Dziękuje za wszystkie spędzone razem chwile
Przepraszam za wszelkie krzywdy jakie wyrządziłem
Mam nadzieje że może kiedyś zapomnisz o tym
A w pamięci twej zostaną tylko jedynie wzloty
Chciałabym być jedynie z tobą reszta nie ma znaczenia
Oddałabym za ciebie życie bez zastanowienia
Oddaje ci mą dusze a z nią miłość bez granic
Będę cię na zawsze kochał i nie zmienię zdania za nic
To uczucie we mnie płonie i nigdy nie przestanie
Na zawsze w moim sercu tylko ty kochanie
Kiedy jesteś przy mnie niczego mi nie potrzeba
Mam wrażenie że trafiłam do siódmego nieba
Bo tylko dzięki tobie naprawdę chce żyć
Zapomnieć o problemach w euforii się wzbić
To obłęd sercowy bez porównania z niczym
Kiedy jesteś przy mnie nic innego się nie liczy
Pragnę jedynie tego by na zawsze tak zostało
Aby wszystko się udało to jedyne me marzenie
Oddałabym co mam za jego spełnienie
Niech raz po mojej stronie stanie przeznaczenie ;(
Za każdym razem gdy się spotkamy
Mam wrażenie ze me życie jest usłane różami
Lecz kiedy nadchodzi pora rozstanie
Pojawia się ciemność co piękno pochłania
Cały czar pryska lepszy świat znika
Barwa szarości przez wszystko przenika
Czuje wielką pustkę gdy cię przy mnie nie ma
To nie są złudzenia ani żadna ściema
Tak zawsze się dzieje bo działasz jak narkotyk
Jak najwspanialszy w świecie środek złoty
Jedyne lekarstwo na wszystkie cierpienia
Kiedy jesteś przy mnie świat na lepsze się zmienia
Tylko do ciebie należy moje serce chciałbym być twoim dżinem lecz nie zmieszczę się w butelce
Miłość uskrzydla uczy latać za tobą pójdę w ogień lub na koniec świata ;(
Na Zawsze W Moim Sercu - Tylko Ty Kochanie ;(
2005-12-23 22:16:00 skomentuj (0)
;(
co tu duzo mowic =P powiedzmy ze nudy.. praktycznie to pisze tylko poto zeby mi bloga nieskonfiskowali >] eh...
2005-12-22 21:16:24 skomentuj (0)
LoL =P
nudy.. potrzebuje 50 zl na przeklucie jezyka.. dyche do kina na jutro >] ze 3 na sylwka... 90 zl ?!?! o kurwa =D kto idzie ze mna wyjebac bank ? =D Yy.. no chyba ze ktos mi z laski swojej DA [LoL2] np moj stary =D ale neichce od niego kasy =/ yYyy... LoL =D cos sie wymysli.. =P zyczcie mi powodzenia.. [lol2] jak juz bede cos miala to dam znac [hahaha]
2005-12-20 21:40:45 skomentuj (2)
50 zl w przód =P
wczoraj bylam u rafała na noc.. =P z.. a zreszta niewazne z jakich powodów =P poprostu bylam u niego na noc =P heh.. jak przyszlam to chwile z nim gadalam.. potem mialam smaka na frytki.. wiec poszlismy je zrobic.. on robil je takie ciekie a ja grube < lol2 > ale sppoko nikt nienazekal =P potem zapomnielismy o nich i te ciekie co robil rafal to sie spalily < lol2 > byly mm.. takie az.. czarne < lol2 > te moje grube prawie tez sie spalily.. ale niektore dalo sie zjesc =P ale bylo ich malo a reszte wywalilismy =P bylismy troche glodni.. wiec rafał zamówil z tej pizzeri pod zurawia 3 najwieksze pizze =P jakies tam z oliwkami.. ja te oliwki dawalam jemu bo nielubie =P oczywiscie niewcisnelismy wszystkich =P zjedlismy 2 =P potem myslalam ze zygne ale co tam.. potem mielismy isc po marcele.. ale zanim ruszlismy nasze tylki to ona zdazyla przyjsc sama do rafala.. potem oczywiscie inteligentna iza wylala mleko ale spoko.. potem zesmy chwile siedzieli na lozku i gadali.. i rafal wpadl na pomysl zeby zrobic se imprezke.. marcela byla zalamana ze we 3.. wiec rafal zapropomowal nam MARIUSZA < lol2 > z czego ja niebylam zbyt zadowolona.. ale wkoncu zadzwonil po mariusza, magde, jarka, karoline i jakiegos łukasza.. mariusz sie nawalil jak niewiem.. w ogole nieumial ustac na nogach.. potem to juz siedział.. =P gdzie popadnie.. na ziemi, na stole, na biorku itp.. =P oni cos tam wlaczyli pidzame porno, sex pistols i jakies ciulstwa.. =P ale ja tego niewytrzymalam nerwowo.. =P wiec posciagalam jakies techno chyba z 15 nagran i ciagle w kolko lecialy te same =P rafał niebyl z tego zbyt zadowolony =p dostawal tam szłu.. ale jakos wytrzymal.. potem to juz tej muzy nieslyszal hehe.. =P potem ja cos tam z marcelina zaczelysmy tanczyc.. reszta najebana leżała GDZIEŚ w mieszkaniu =P mariusz siedzial na fotelu w pokoju.. a ja z marcela zaczesmy kurde jakies tam pozy przybierac =P potem mnie pociagnela na stol.. a mariusz podziwiaj nasze wyglupy =P nawet czasem przysypiał < lol2 > marcela poszla do rafała chyba do innego pokoju a ja chcialam isc do kibelka a mariusz se pado : IZA A TY NIEPRZESZKADZAJ SOBIE.. KONTYNUUJ.. a ja powidzialamm ze moze jednak nie =P potem przyszla marcela i znowu mnie wciagla na stol.. zaczelysmy sie tam kurde rozbierac < lol2 > znaczy ja sciaglam tylko sweter i rozpielam spodnie =P a marcela sciagla bluzke i spodnie.. rafał miał nerwy jak niewiem co < lol2 > mariusz jakims cudem wstal i zaczal mi te spodnie sciagac pedal jeden.. < lol2 > a ja go popchnelam i jebnal spowrotem na fotel =P potem zeszlam a mariusz mnie zawołal.. niezbyt chetnie do niego podeszlam.. =/ ale jednak podeszlam do niego.. ja patrze co on robi.. a ten mi cos do reki daje.. ja taki szok co to jest.. myslałam że białe albo coś.. :) a potem patrze: 50 zl !!!!! czujecie ?! < lol2 > ja myslalam ze tam padne.. marcela podeszla a on do niej : SPIERDALAJ BO Z NIĄ GADAM ! a marcela taki ryj ' =| ' i poszła.. ale potem sie z niego śmiała.. jak on mi to dawał to se pado: MASZ ZA WYSTĘP czy cos takiego.. chcialam mu cos powiedziec w stylu ' A CO JA KURWA JESTEM ALBO JAKAS STRIPTIZERKA ZE MUSISZ MI PŁACIĆ ZA TO ŻE SE TAŃCZYŁAM' ale se dąłam spokój bo skoro daje kase to biore ! =DD hehe.. on potem mowi: DOKOŃCZYSZ MOŻE KIEDY INDZIEJ.. a ja : W MARENIACH.. hehe..potem zesmy wstali kolo 13.. sprzatalismy dluuugo.. =P tą pizzze z wczorajszego dnia zjedlismy rano.. wpierdolilismy ja do mikrofalowki =P hehe.. a domy to nawet takiej chai niemialam. ale itak mam przejebane.. =/ tak myslalam czy by nieisc dzis do rafala na noc.. ale stary sie wyprowadzil wiec chyba bede miala lucy :) pozdro :*:* kocham was :*
2005-12-17 22:02:55 skomentuj (2)
Kokaina
Usiłowano wprowadzić mnie w stan hipnozy, lecz owinęłam głowę drutem kolczastym i zamknęłam obwód jaźni.
Nie można było mnie pokonać.
Kochałam słońce, teraz światło dzienne przynosi udrękę, dlatego stale pada i jest ciemno. Śmierć o wszystkim pamięta. Mam nadzieję, że nie będę skoszona ot tak, pomiędzy wieloma zgonami. Chcę mieć swój czas na umieranie.
Gdyby udało mi się przeżyć jeden dzień bez zastrzyku. Nie, to niczego nie zmienia. Jeden dzień nic mi nie daje. O drugim nie jestem w stanie nawet pomyśleć. Przychodzą wieczorami, ciężkimi, wojskowymi butami deptają kwiaty w ogrodzie, stukają do okien, gniewnie wydają rozkazy.
Dlaczego ludzie nie potrafią milczeć, kiedy trzeba i zadręczają innych swoimi opowieściami. Zupełnie nie na miejscu i nie na temat?
Codziennie wymiana ciała, pokonanie jaszczura. Wstrzykiwane pod skórę insekty poruszają się w takt czarodziejskiego fletu.
Wyjadali mi źrenice.
Byłam twórcą kokainy syntetycznej. Mogą zniszczyć wszystkie plantacje, nigdy nie zniszczą sieci laboratoriów. Oddałam patent światu, rozkaz napłynął rurkami destylatora. Byłam posłuszna głosom, melodyjnym i stanowczym, niosącym zapewnienie, że kokaina będzie wieczna.
Trupom odcinałam głowy i nabijałam je na kije słoneczników. Miałam dużo pracy, zbyt wiele, by mnie powstrzymano.
Rozpoczęłam Wielki Eksperyment. Postanowiłam zakończyć produkowanie kokainy i innych narkotyków na dowolnie wybranym terenie. Wszystkie kamery zostały nakierowane na cel.
Laboratoria nagle wstrzymały produkcję i dystrybucję, ludzie z gangów zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach, zamarł ruch na melinach.
Na ulicy pozostał ćpun bez towaru.
Zajęłam stanowisko w głównym obserwatorium.
Marcelu, tego czasu nie da się odnaleźć, odwrócić nawet we wspomnieniach. Jest stracony bezpowrotnie, zagubiony, oszalały, przegrany. Biegł we mnie jak przewrotny huragan, trąba powietrzna, muskając i niszcząc wszystko. Zagarniałam, by wypluć zmiażdżone, martwe, nie do odtworzenia oblicze. Antynomia istnienia.
Śmierć dla nosicieli śmierci. Śmierć dla handlarzy narkotyków, morderców, rebeliantów, trucicieli rzek, powietrza, oceanów i ozonu, producentów alkoholu, papierosów, dezodorantów, polityków wydających skrytobójcze rozkazy, terrorystów, producentów broni. Śmierć, śmierć, śmierć.
Narkomani z całego świata (lub jego części) wylegli, a raczej wypełzali, na ulice, z nor, z ciemności, jak szczury, w przeczuciu zagłady. Trwałam na posterunku w obserwatorium. Szpitale przyjmowały pierwsze wycieńczone ciała. Brakowało leków uśmierzających objawy głodu. Część z nich pokładała się na chodnikach, w konwulsjach, z żebraczymi gestami. Przechodnie chowali się w bramach, nie wychodzili z biur, ze sklepów. Wszyscy zdezorientowani. Dać im narkotyku! wołano desperacko. Kwestia ćpunów ma być ostatecznie rozwiązana głoszą napisy na murach. Poczułam moc Najwyższego nad uzależnionymi. Wystarczył jeden mój rozkaz, by ćpuny dostały towar, a świat mógł powrócić do zwykłego porządku rzeczy cichej śmierci, która nie drażni tak jawnie.
Powoli zaczęłam ustępować. Zobaczyłam młodą dziewczynę błagającą o jeden strzał, jeden powiew, draśnięcie w żyłę. To ja konałam na ulicy.
NIE. Natychmiast wznowić produkcję.
Po kilkunastu godzinach świat oddycha z ulgą. (Świat?) Dziesięć tysięcy narkomanów umarło w czwartej dobie, pięć tysięcy popełniło samobójstwo, zamordowano w aptekach trzy tysiące farmaceutów.
Gangi przemytnicze stoczyły kilka nierozstrzygniętych bitew.
Sen narkomana powrócił. Naturalna selekcja słabych i nadwrażliwych na światło. Jestem przerażona, po prostu przerażona. To nieprawda, że z ulgą przyjmuję odejście. Z ulgą przyjmuję jedynie zniknięcie bólu. Chodzenie po powierzchni Ziemi naprawdę jest pasjonujące. Zniszczyłam moją pasję i zapłacę za to. Lecz teraz, śmierci, zabierz ból, niech się stanie mocniejszy blask świecy przed zgaśnięciem.
Pokochać ową nicość. Mam jeszcze kilka godzin czasu. Jutro październik, nie dotrzymam umowy, nie do końca. Nie będę pisała całą noc. W nocy rozmawiam z Kosmosem. Przychodzą, odchodzą. Kosmate stwory o różnych kształtach i kolorach. Gdyby udało się je namalować, zatrzymać na papierze lecz one zmieniają się, znikają i rodzą od nowa, w innym czasie i miejscu, ze zwielokrotnioną potęgą zniszczenia, wylewają się z ust lub z krocza.
Nie mogę już niczego powstrzymać...
2005-12-15 19:07:54 skomentuj (2)
Temat
huj.. niemam co pisac.. =P potrzebuje 4 dychy na torbe =D taka czarna z ganja w rogu =D niewiem z kad kase wykombinowc =P ale cos sie wymysli.. =DD dobra Yde nara
2005-12-10 15:38:08 skomentuj (1)
wziąść?
heh..wlasnie siedze sobie sama w domu i przedemna na biorku leza 3 opakowania relanium ktore znalazlam u babci... swierzutkie i nieotwarte.. w lodowce żytnia.. heh...tak sobie mysle.. moze by tak wziasc? wszystoko naraz.. pierwszy i ostatni raz.. narazie poszly tylko 3 i zaczyna mi sie krecic w glowie...czuje sie tak jakos lepiej.. zapale se fajke.. stary zostawil paczke.. jak wezme jedna to sie chyba niekapnie.. chociaz rano juz jedna wzielam.. a teraz mam zamiar wziac tego wiecej... popije resztkami piwa ktore bylo w lodowce... zobaczymy co bedzie dalej.. miejmy nadzieje ze bedzie mi juz dobrze... pa.. ;* kc
2005-12-07 19:43:49 skomentuj (2)
eh.. ;(
niby zla ale jednak jestem smutna.. ;( co zrobic? eh.. dlaczego ja wiecznie musze byc taka smutna i dlaczego zamias usmiechu na twarzy sa gorzkie łzy..? eh.. tak musi byc? :( sa ludzie ktorzy sa szczesliwi.. maja wszystko.. ja niemam nic.. tylko tego pierdolonego bloga na ktorym pisze cos co was w ogole nieinteresuje.. jeszcze mi dosracie w jakims komecie i tyle.. jeszcze bardziej czuje sie niepotrzebna i coraz czesciej siegam po zyletke i.. eh..
Niby Razem A Jednak Osobno
2005-12-07 18:33:07 skomentuj (1)
Niewarte Nic !
Przyznam się, że już wiem jaki naprawdę jesteś.
Tak już wiem!
Nie potrafisz obdarzyć miłością siebie, ani mnie!
Przyznam, że wiedziałam o jej istnieniu
dawno już!
Pozwoliłam byś myślał, że ja nic nie wiem o was!
Wczoraj z nią, dzisiaj ze mną jesteś i mówisz,
że kochasz mnie!
I przysięgasz na całe swoje marne życie,
że tak jest!
Kiedyś jeszcze wierzyłam, możesz się zmienić
i ze mną być!
Byłam głupia, naiwna,
Teraz wiem, myliłam się.
OKŁAMAŁEŚ MNIE ZEMSZCZĘ SIĘ,
DOBRZE O TYM WIESZ.
ZDRADZIŁEŚ MNIE, TERAZ JA BĘDĘ RANIĆ CIĘ.
POCZUJESZ GORZKI SMAK,
POCZUJESZ TEN SAM BÓL.
ZDRADZIŁES MNIE, TERAZ JA BĘDĘ RANIĆ CIĘ....
Nic nie warte słowa składane przed Bogiem, w dniu ślubu i
nic nie warty ten skrawek papieru z podpisem Twoim i Mym.
Nic nie warte noce spędzone we dwoje, nie warte nic!
Powiedz czy nasze dzieci byłyby nie warte, nie warte nic !!!
OKŁAMAŁEŚ MNIE ZEMSZCZĘ SIĘ,
DOBRZE O TYM WIESZ.
ZDRADZIŁEŚ MNIE, TERAZ JA BĘDĘ RANIĆ CIĘ.
POCZUJESZ GORZKI SMAK,
POCZUJESZ TEN SAM BÓL.
ZDRADZIŁES MNIE, TERAZ JA BĘDĘ RANIĆ CIĘ....
2005-12-07 17:02:03 skomentuj (0)
Why, do you always do this to me? ;((((
mam juz dosc wszystkiego.. niewiem co robic.. pociac sie? eh.. juz niewiem gdzie.. cale rece juz pociete.. moze sprobowac czegos innego.. a moze poprostu zostawic wszystko tak jak jest i pomyslec ze tak wlasnie musialo byc.. bawic sie ile wlezie.. wziac znajomych i robic wszystko co sie chce.. isc na jakas impreze nacpac sie i znowu uwierzyc w to ze bedzie dobrze.. po co ja tu w ogole jestem? =/ eh.. ;(((
2005-11-26 10:54:52 skomentuj (2)
najlepsze blogi o milosci...